Koziańska kapliczka zwana „Pod Panienką” – tak popularnie Kozianie nazwali figurę Matki Bożej –  wybudowana w 1908 r. przyciąga co roku rzesze wiernych, mieszkańców Kóz oraz sąsiednich parafii. Tradycyjnie organizowane są do niej procesje, których początki sięgają okresu przed 1914 r. Bronisława Wolnicka z d. Jurzak wspomina że procesje organizowano tuż po powstaniu kapliczki Co roku była  procesya do lasu do Matki Boskiej. [1] Procesje wyruszały spod kościoła parafialnego w Kozach oraz z kaplicy filialnej Bujakowie. Obie niedaleko od kaplicy schodziły się i tworzyły jedno zgromadzenie. [2] W okresie okupacji niemieckiej oraz w czasach powojennych ich organizacja była zakazana. Na krótko powrócono do nich w poł. lat 50. XX wieku. Uczestniczył w nich wówczas m. in. koziański wikariusz Franciszek Macherski (wikariusz w latach 1950-1955). Po czym ponownie zakazano pielgrzymek – mimo to „pielgrzymowano” tu indywidualnie. Do tradycji powrócono od lat 90.

Kapliczka Matki Boskiej Różańcowej „Pod Panienką”. Foto Adolf Zuber, „Fototeki”

Ks. Buchała zapisał w parafialnych dokumentach z 1922 r.: zawsze dwa razy do roku, to jest w jedną z niedziel maja i w Wniebowzięcie, albo w pierwszą niedzielę października po południu wyrusza procesja – w maju błagalna, w październiku dziękczynna (za zbiory) – przy udziale całej parafii.   Współcześnie przy kapliczce odprawiane są msze święte – tradycyjnie trzy razy w roku: 3 maja, 15 sierpnia, w pierwszą niedzielę października.

Kapliczkę w Kozach znał i tu się modlił ks. Karol Wojtyła. To właśnie do koziańskiej parafii w latach 50. XX wieku często przyjeżdżał ks. Karol Wojtyła, odwiedzając swego znajomego wikarego, ks. Franciszka Macharskiego. Stąd razem ze studentami i przyjaciółmi wyruszał na górskie wędrówki po Beskidach. Do Kóz wracał wielokrotnie i w tym czasie prawdopodobnie modlił się przed czczoną figurą Maryi. Do Panienki jeszcze chodzicie? miał zapytać ks. Wojtyła już jako papież Jan Paweł II grupy koziańskich pielgrzymów w Rzymie w październiku 1991 r. [3]

Procesje otwierał krzyż, orkiestra, sztandary i feretrony a za nimi podążała rzesza wiernych
(T. Borutka, Gdy u Panienki zegniesz kolana, s. 11). Foto ze zbiorów rodzinnych Pawła Holerka.
Wśród pielgrzymów Do Panienki widoczni księża: ks. proboszcz Zygmunt Łaczek (1945-1957) oraz ks. wikary Franciszek Macharski (1950-1956). Foto ze zbiorów rodzinnych Pawła Holerka.

Szczególne pielgrzymowanie odbyło  się w 2000 r. gdy figura Matki Bożej z kapliczki została ukoronowana koronami biskupimi przez kardynała Franciszka Macharskiego. Oryginalna rzeźba znajduje się w ołtarzu głównym w kościele Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. „Pod Panienką” znajduje się jej kopia.


[1] Tadeusz Borutka, Gdy u Panienki zegniesz kolana. Dzieje kultu Matki Bożej Różańcowej w Kozach, 2008, s. 10

[2] j. w. s. 11 Podczas spotkania obu procesji wytworzył się wówczas piękny zwyczaj wspólnego witania pielgrzymów. Najpierw w geście powitania pochylały się krzyże, potem sztandary i feretrony. Podobnie żegnano sięna zakończenie procesji

[3] Wspomnienia Marka Duźniaka Kto by pomyślał, że tyle kilometrów od Kóz i po tylu latach od ostatniego pobytu w Kozach wspomni o naszym Sanktuarium!, w: „Zeszyty Społeczno-Historyczne Gminy Kozy”, nr 1, 2007, s. 37

Dodaj komentarz