15 marca 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do czeskiej Pragi. Dzień później dekret Adolfa Hitlera tworzył Protektorat Czech i Moraw (niem. Protektorat Böhmen und Mähren),  co wraz z ogłoszeniem przez Słowację niepodległości oznaczało upadek niepodległej Czechosłowacji. Choć istniał czeski rząd i prezydent, faktyczną władzę sprawował niemiecki protektor Rzeszy, a autonomia była stopniowo ograniczana. Większość społeczności międzynarodowej nie uznała tego tworu.

Wincenty Byrski (1870-1939) – Kozianin, poeta i tłumacz poezji niemieckiej, działacz polityczny, pracownik kolei – żywo reagował na wydarzenia polityczne swoich czasów, w tym na rosnącą agresję nazistowskich Niemiec oraz dramatyczny los Czechosłowacji. Przeczuwając, że Polska może stać się kolejnym celem ekspansji, wyrażał narastające poczucie zagrożenia dla własnego państwa i jego kultury. Pojawia się również szersza refleksja – świat zdaje się stać na krawędzi wojny, co zapowiada nadchodzącą katastrofę. Poeta dostrzegał bezsilność jednostki wobec wielkich procesów historycznych, a zarazem krytycznie odnosił się do bierności społeczeństw wobec narastającego niebezpieczeństwa. Jego ostatnie, niepublikowane utwory Protektor (z 25 marca 1939 r.), Ojczyzny żyjmy czarem (z 23 sierpnia 1939 r.) [1] mają charakter silnie zaangażowany i alarmujący – stanowią swoiste ostrzeżenie przed nadchodzącą tragedią.

Autor zmarł – 28 sierpnia – kilka dni przed wybuchem II wojny światowej, co nadaje jego późnej twórczości szczególnie przejmujący i proroczy wymiar.

Rękopis pochodzi ze zbiorów prywatnych Marcina Jaworskiego.

„Protektor”

Na świecie zgiełk, na świecie mąt,
Krzyżackie hula plemię,
Lżąc Boga, iż popełnił błąd,
Źle rozdzieliwszy ziemię.

I mąż się jawi, zesłan snadź
Znienacka wprost z Walhalli;
Ład inny musi światu dać;
Co w drodze, w gruz powali.

Słowiańskie oto pod swój but
Brutalnie szczepy rzuca …
Rycerskich, przebóg! brak im cnót,
Nie dyszą męstwem płuca.

Pokornie karki przed nim gną
I wielbią jarzmiciela …
Gdzie duch narodu, co moc lwią
Wśród woje swe rozdziela?

Narodu duch, co jego cześć
W opiece swej ma świętej?
A szczepy te zezwolił zgnieść
I rzucić w szomu mgły …

Mocarny kędyś umknął duch
Z narodów tych osiedli,
Bo miłość doń tam – zwiewny puch,
Więc przed najeźdźcą zbledli.

A dokąd po pomoście ciał
Zdeptanych wódz ów kroczy?
Jak długo będzie jeszcze ział
Zatratą w zła omroczy?

Czy nie dość wylał ludzkiej krwi
Poprzednik, wielki Boże?
A dziś następca z Ciebie drwi …
O gorze! Stokroć gorze!

„My pany! Inni zabów miot!”
Głos bluźni niedorzeczny …
Silniejszy kto? Der deutsche Gott
Czy słońc i gwiazd Bóg wieczny?

25 marca 1939 r.

Wincenty Byrski


[3] Zobacz: Ojczyzny żyjmy czarem, utwór napisany 23 sierpnia 1939 r.

Dodaj komentarz