Józef Łukaszewicz, autor opracowania Dzieje kościołów wyznania helweckiego w dawnej Małej Polsce wydanego w 1853 r., zanotował: W Kozach majętności Pana Ruseckiego ewanielika, samego Pana Ruseckiego księża z hultajstwem zrabowali do szczętu, bydła 800 wzięli, a za to trybunał Panu Rusockiemu, który nic nie winien kilka set grzywien płacić nakazał, a dwóch chłopów ewanielików, którzy bydła bronili księdzu zajmującemu, żywo spalić. Wspomniani Russoccy – kalwińska rodzina szlachecka – przejęli majątek w Kozach w latach 30. XVII wieku.

Blisko sto lat później Wacław Urban, historyk specjalizujący się m.in. w dziejach reformacji oraz historii wsi polskiej, w pracy Chłopi wobec reformacji w Małopolsce w drugiej połowie XVI wieku z 1959 r. pisał o Kozach (niem. Seibersdorf): W Kozach zarówno dziedzice, jak i poddani byli gorliwymi zwolennikami «ewangelii». Według Urbana – opierającego się na współczesnym wydarzeniom liście kapituły krakowskiej – Jakub Gierałtowski zamienił kościół w Kozach na zbór kalwiński na przełomie lat 1559 i 1560. Rekoncyliacji świątyni dokonano natomiast w 1658 r. Opisując wydarzenia przywołane wcześniej przez Łukaszewicza, Urban powołał się na list kalwinów małopolskich skierowany w 1660 r. do wielkopolskich braci czeskich. Cytował zawarte tam stanowisko, iż chodziło wtedy tylko o niewinną obronę bydła dworskiego przez poddanych przed księżmi i «hultajstwem». Za Łukaszewiczem podał również konsekwencje całego zajścia – wyrok trybunału lubelskiego skazujący dwóch chłopów ewangelików na spalenie żywcem oraz nakaz zapłaty grzywny przez koziańskiego dziedzica Mikołaja Rusockiego.

Do sprawy odniósł się także Kazimierz Bem w książce Kalwinizm w Rzeczypospolitej Obojga Narodów 1548–1648. Kościół i wierni wydanej w 2025 r. Po odzyskaniu kościoła w Kozach przez katolików w 1658 r. – jak pisał – stosunki między chłopami a plebanem nie były pokojowe i nowo mianowany ksiądz katolicki uzyskał wyrok pozwalający mu na spalenie na stosie dwóch kalwińskich chłopów z Kóz za rzekomy napad. Jednocześnie Bem zaznaczył: Nie jest jasne, czy faktycznie tak się stało.

Czy zatem teza o spaleniu na stosie koziańskich chłopów jest prawdziwa? Źródła wskazują, że taki wyrok rzeczywiście miał zostać wydany przez trybunał lubelski, jednak brak jednoznacznych świadectw potwierdzających wykonanie kary. W dostępnych opracowaniach historycznych pojawia się więc wyraźne rozróżnienie pomiędzy samym orzeczeniem sądu a faktycznym przeprowadzeniem egzekucji. Z tego względu kwestia ta pozostaje nadal nierozstrzygnięta i wymaga dalszych badań źródłowych.

Kościół drewniany śś. Szymona i Judy Tadeusz w Kozach, nieistniejący. Kościół przez 100 lat – od 1559 r. do 1658 r. – znajdował się w rękach innowierców. Foto Stanisław Tomkowicz, Zbiory Muzeum Narodowego w Krakowie [dostęp 28.05.2026]

Dodaj komentarz