
Fotografia ze zbiorów Haliny Sobańskiej.
Portret trojga dzieci, Kozian, wykonany w 1924 r. w zakładzie fotograficznym Józefa Tyrasa w Białej, co potwierdza sygnatura fotografa widoczna w prawym dolnym rogu. W okresie międzywojennym było to najpopularniejsze tego typu miejsce w Białej, mieściło się przy ul. Głównej 28 (dziś 11 Listopada 46a).
Na zdjęciu brak rozbudowanych rekwizytów – poza bukietem kwiatów i biżuterią o charakterze religijnym – podkreśla, że cała uwaga skupia się na dzieciach, ich obecności i spojrzeniach. Dzieci zostały ustawione frontalnie i bardzo symetrycznie: pośrodku znajduje się najmłodsze dziecko, po lewej starsza dziewczynka, po prawej chłopiec. Najmłodsza dziewczynka Tekla Polak urodzona 4 września 1920 r. w Kozach trzyma chłopca za rękę, są rodzeństwem. Brat to Władysław Polak urodzony 26 czerwca 1914 r. Rodzicami dzieci byli Franciszek i Anna z domu Kózka. Druga z dziewczynek to Anna Zontek córka Tomasza i Franciszki Komendera, urodzona 29 marca 1913 r. w Kozach. Ciekawostką jest podpis na odwrocie zdjęcia „Hania Zontkówna”. Na początku XX wieku, a także wcześniej, imiona Anna i Hanna bywały w praktyce traktowane zamiennie lub uznawane za blisko spokrewnione warianty tego samego imienia. Oba wywodzą się z języka hebrajskiego — od imienia Channah. Hanna funkcjonowała jako spieszczenie, zdrobnienie lub wariant Anny. W dokumentach urzędowych i metrykalnych zdarzało się ich zamienne zapisywanie, niekiedy nawet w obrębie dokumentów dotyczących tej samej osoby. Z czasem oba imiona zaczęto odróżniać, a dziś funkcjonują już jako dwa niezależne, popularne imiona żeńskie.
Wszystkie dzieci patrzą bezpośrednio w obiektyw, z poważnymi, skupionymi twarzami. Brak uśmiechu był w tym okresie normą, wynikającą zarówno z obowiązującej konwencji portretowej, jak i z długiego czasu naświetlania.
Ubrania dzieci są odświętne i starannie dobrane, zapewne przygotowane specjalnie na tę okazję. Dziewczynka po lewej ubrana jest w jasną, prostą sukienkę, w dłoni trzyma niewielki bukiecik kwiatów. Młodsza dziewczynka ma na sobie jasną, koronkową sukienkę z dekoracyjną kokardą. We włosach nosi dużą kokardę, a na szyi medalion o charakterze religijnym. Chłopiec ubrany jest w ciemny, elegancki garnitur z marynarką i skróconymi spodniami, koszulę z kokardą pod szyją – strój bardziej charakterystyczną dla środowiska miejskiego niż typowo wiejskiego.
Nie jest to kadr spontaniczny, lecz świadomie zamówiony portret atelierowy, wykonany z myślą o trwałej pamiątce rodzinnej. Fotografia miała przetrwać lata — i rzeczywiście przetrwała. Dziś stanowi cenne świadectwo dzieciństwa w okresie międzywojennym w Kozach.
Fotografia ze zbiorów rodzinnych Haliny Sobańskiej.
