Centrum wsi Kozy na początku XX wieku. Obok domu państwa Byrskich (po prawej stronie) stoi mały drewniany dom w którym Kółko Rolnicze miało pierwszą siedzibę oraz sklep. Fotografia L. J. Rzeszowskiego ze zbiorów Izby Historycznej im. Adolfa Zubera w Kozach

Na początku listopada 1887 r. decyzją Głównego Zarządu Kółek Rolniczych przeprowadzono lustrację gospodarstw należących do 21 kółek rolniczych działających w powiecie bialskim. Wnioski i spostrzeżenia z lustracji opublikowano na początku 1888 r. na łamach tygodnika „Niedziela”, stanowiące interesujące świadectwo ówczesnego życia wsi i funkcjonowania kółek rolniczych. W trakcie podróży lustrator dotarł również do Kóz, gdzie zapoznał się z lokalnymi realiami gospodarczymi oraz działalnością rolniczą miejscowego kółka, założonego w 1883 r. [1] z inicjatywy Hermana Czecza. Już w drugim roku działalności kółko w Kozach liczyło 168 członków i utworzyło Stowarzyszenie spożywcze prowadzące dwa sklepiki.

Winieta czasopismo „Niedziela. Pismo tygodniowe dla ludu” z 1888 r. Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa

W sprawozdaniu zamieszczonym w tygodniku czytamy m.in.:
(…) Z Białej wyruszyłem do „Kółka rolniczego” w Kozach. Wieś Kozy wygląda raczej na miasteczko; wiele domów jest tu murowanych, dachówką krytych, przytem osada ta jest rozległa i dosyć rozrzucona. Jest tu wiele sadów i na wiosnę musi prześlicznie wyglądać, gdy to wszystko rozkwitnie i śnieżnym puchem pokryje zieloność drzew. Łańcuch gór pokryty zielenią jodeł otacza półkolem tę osadę i dodaje jej malowniczości. Szkoda jednak że te góry nie zakrywają wsi od północy ale ze strony południowej, przez co klimat ma być dosyć ostry, bo północne zimne wiatry mogą sobie swobodnie hulać i nie znajdują żadnej zapory – a przeciwnie południowe ciepłe mają utrudniony przez góry przystęp.
Grunt w Kozach jest ciężki, gliniasty, dosyć też mokry, gdyż pokład gliny jest tu głęboki. Trudne są do uprawy takie grunta, gdyż mokrych orać nie można, i nie powinno się w ogóle nigdy ziemi orać gdy ona jest za mokra; przeciwnie znów skoro zaschnie to robi się twardy jak skała, że już o orce i myśleć nie podobna; muszą więc gospodarze upatrzeć taką chwilę do jego uprawy czy to pługiem, czy broną, ażeby nie był za mokry — ani za suchy, żeby orka była dobrą. Pługi tu mają nie złe, gdyż pług do ciężkiej roli musi mieć odkładnicę długą i łagodnie wygiętą, ażeby wyoraną skibę dobrze układał, albowiem ciężka rola nie da się od razu pługiem dobrze wyrobić i spulchnić. Podobnie ciężkiej ziemi najwięcej jest w całym powiecie Bialskim – mało znów lżejszego, choć miejscami nawet i piaski się znajdą. Lecz znalazłem, że tego samego pługa i na gruntach lżejszych a nawet piasczystych gospodarze używają, co nie jest dobrze, gdyż dla takich gruntów lepsze są pługi o krótkiej odkładnicy, która więcej ostro w górę jest wygięta. (…)
W Kozach a właściwie w niedalekiej okolicy, znajduje się wapno obficie. To też weszło tu w zwyczaj powszechny nawożenia gruntów wapnem. Na gruntach ciężkich gliniastych, nawiezienia wapnem ma swoje znaczenie. Wapno robi grunt pulchniejszym i kruchym (…)


[1] W publikacji Z dziejów parafii świętych Szymona i Judy Tadeusza w Kozach, Kraków 1998 s. 318 oraz książce Władysława Skoczylasa Podbeskidzka wieś Kozy, Kozy 2009 s. 173 powołując się na zapisy Adolfa Zubera autorzy podają datę powstania Kółka Rolniczego w Kozach jako 1882 r. Moje ustalenia świadczą, że był to rok 1883.

Dodaj komentarz