Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej na początku sierpnia br. rozpoczęło sprzedaż wydanej przez siebie książki pt. Pedanteria – pralnia pamięci. Jej autor, dr Grzegorz Madej, jest znanym i cenionym historykiem, pracownikiem Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej, badaczem dziejów regionu. Już sama lektura recenzji wydawniczej autorstwa dr. Jacka Proszyka pozwala dostrzec rangę publikacji: „Pedanteria – pralnia pamięci” Grzegorza Madeja to praca o wysokiej wartości naukowej, dokumentacyjnej i interpretacyjnej. Autor łączy solidny warsztat archiwalny z ambicją teoretyczną i refleksją nad pamięcią kulturową, tworząc tekst, który wykracza poza historiografię lokalną”.

Pedanteria – pralnia pamięci, wydawnictwo Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 2026, s. 176.

Tematem książki jest historia dawnej pralni w Białej – przedsiębiorstwa działającego od 1909 r. aż do lat 90. XX wieku – oraz znaczenie tego miejsca w dziejach miasta. Autor nie ogranicza się jednak do przedstawienia historii samego zakładu. Wykorzystując bogaty materiał archiwalny, rekonstruuje losy ludzi związanych z pralnią, pokazując jednocześnie skomplikowane dzieje Białej i jej mieszkańców w pierwszej połowie XX wieku.

Publikacja składa się ze wstępu, sześciu rozdziałów, epilogu, aneksu zawierającego krótkie biografie osób występujących w książce, bibliografii oraz indeksu nazwisk. Szczególnie interesujące są trzy rozdziały zatytułowane „Henoch”, „Gustav” i „Tadeusz”, poświęcone trzem osobom związanym z przedsiębiorstwem: Henochowi, późniejszemu Henrykowi Reichowi – Żydowi, Gustavowi Schweitzerowi – Niemcowi i ewangelikowi oraz Tadeuszowi Borkowskiemu – Polakowi i katolikowi. Ich losy stają się punktem wyjścia do opowiedzenia historii samej pralni, ale także przemian społecznych i politycznych, które dotknęły Białą w XX wieku.

Henryk Reich był nie tylko właścicielem pralni. Zajmował się również handlem i posiadał liczne pomieszczenia, które wynajmował, czerpiąc z nich dodatkowe dochody. Wśród jego lokatorów znalazł się m.in. ortodoksyjny rabin Aron Halberstam (1865–1942). W oficynie zajmowanej przez rabina mieszkał również i prowadził swój warsztat szewc Józef Szpyra (1908–1971), syn Jana i Józefy Goliasz, urodzony 26 stycznia 1908 r. w Kozach.

Historia pralni nabrała szczególnie dramatycznego charakteru podczas niemieckiej okupacji. Przedsiębiorstwo zostało skonfiskowane przez Niemców, a jego nowym właścicielem został Gustav Schweitzer. W 1941 r. firma, działająca już pod adresem Hermann-Göring-Straße 63, rozpoczęła współpracę m.in. z KL Auschwitz. Pierwszy transport miał miejsce w lutym 1941 r. a jeden z ostatnich transportów odnotowano w październiku 1944 r. Te informacje pokazują, jak zwyczajne na pozór przedsiębiorstwo zostało wciągnięte w funkcjonowanie niemieckiego systemu obozowego.

Najprawdopodobniej w 1942 r. pracę w „Pedanterii” rozpoczął Tadeusz Borkowski, pełniąc w niej negatywną rolę, a którego wojenne losy i działalność przedstawione zostały w książce. Autor pokazuje jego funkcjonowanie w realiach okupacyjnych, a następnie powojenną działalność i przystosowanie się do nowej rzeczywistości. Jest to kolejny przykład tego, jak zmieniające się systemy polityczne wpływały na losy ludzi związanych z jednym, konkretnym miejscem.

Szczególnie interesujący jest rozdział „Grypsy, sztuka i zaręczyny w pasiaku”, w którym autor odsłania mało znaną historię tego, co działo się na zapleczu pożydowskiej pralni „Pedanteria”. „Funkcjonowała tu odrębna rzeczywistość, podskórnie tętniło drugie życie, znacznie odmienne, konspiracyjne” – pisze Grzegorz Madej. W pralni dokonywano przerzutu grypsów, organizowano kontakty więźniów z rodzinami i podejmowano inne działania o charakterze konspiracyjnym.

Autor przywołuje wiele osób związanych z tym miejscem: więźniów KL Auschwitz, niemieckich funkcjonariuszy konwojujących transporty, a także osoby cywilne zaangażowane w działalność konspiracyjną. Wśród nich znalazł się Józef Szpyra wraz z rodziną, który w latach 1943–1944 uczestniczył w działaniach konspiracyjnych.

Dzięki takim historiom pralnia przestaje być jedynie budynkiem czy przedsiębiorstwem – staje się miejscem, w którym splatają się losy ludzi reprezentujących różne narodowości, religie i postawy wobec dramatycznych wydarzeń XX wieku. To zostało ciekawie ukazane w publikacji.

Szkic planu budynku i urządzeń pierwszej „Pedanterii”.
Materiały promocyjne Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.
Więźniowie KL Auschwitz uczestniczący w transportach do „Pedanterii”. Materiały promocyjne Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.
Reklama pralni.
Materiały promocyjne Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.
Portrety Jadzi Szpyrówny.
Materiały promocyjne Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.

Książka Grzegorza Madeja ma również wymiar współczesny. Budynek pralni – obecnie ul. 11 Listopada 63 – zlikwidowanej ostatecznie w 2006 r., dziś popada w ruinę, choć część kompleksu nadal służy mieszkańcom. Być może w niedalekiej przyszłości uda się jednak przywrócić temu miejscu dawną świetność. W planach zagospodarowania obiektu mają znaleźć się przestrzenie muzealne, pracownie artystyczne oraz centrum edukacji. Byłoby to szczególnie cenne nie tylko ze względu na wartość samego obiektu, ale również pamięć o jego niezwykłej i wielowątkowej historii.

Elewacja domu mieszkalnego należącego od 1918 r. do Henryka Reicha. Foto własne, sierpień 2026 r.
Plac pralni widziany z bramy wjazdowej.
Foto własne, sierpień 2026 r.
„Pedanteria” pralnia.
Foto własne, sierpień 2026 r.
Budynek „Pedanterii” wybudowany przez Henryka Reicha w 1925 r. Foto własne, sierpień 2026 r.
Budynek „Pedanterii” z 1925 r. i oficyna mieszkalna (po prawej).
Foto własne, sierpień 2026 r.
Budynek „Pedanterii” i oficyna mieszkalna (na wprost).
Foto własne, sierpień 2026 r.
Fragment budynku „Pedanterii”. Foto własne, sierpień 2026 r.
Plac przed pralnią i oficyną mieszkalną. Foto własne, sierpień 2026 r.

„Pedanteria – pralnia pamięci” to publikacja, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Zainteresuje nie tylko badaczy i miłośników historii, lecz także wszystkich, którym bliska jest historia regionalna, dzieje Bielska-Białej i losy jej mieszkańców. Książka została napisana klarownym, przystępnym językiem, dzięki czemu – mimo naukowego charakteru – pozostaje interesująca i łatwa w odbiorze.

Jej dodatkowym atutem jest bogaty materiał ilustracyjny, obejmujący fotografie, dokumenty i inne źródła, w tym materiały dotychczas niepublikowane. Dzięki nim opowieść o „Pedanterii” zyskuje jeszcze jeden wymiar – pozwala nie tylko poznać historię miejsca, ale również zobaczyć ludzi i świat, który bezpowrotnie przeminął.

To książka o pralni, która okazuje się opowieścią o znacznie większej sprawie: o mieście, jego mieszkańcach, wielokulturowej przeszłości, wojennej tragedii, ludzkich wyborach i pamięci. I właśnie dlatego „Pedanteria – pralnia pamięci” zasługuje na uwagę.

Dodaj komentarz