Gdy o prawdziwych basenach można było tylko pomarzyć w latach 60. XX wieku na rzece Pisarzówka pod mostem kolejowym koziańska młodzież urządziła prowizoryczne kąpielisko. Zwykła rzeka stawała się basenem i miejscem spotkań. Nasyp kolejowy zmieniał się w plażę, gdzie rozkładano swoje ręczniki. Atmosfera tego miejsca była niezwykła – śmiech, zabawy, a ponad tym wszystkim rytm pociągów sunących po moście. Każdy przejazd parowozu był widowiskiem – dym rozwiewał się po okolicy, echo stukotu kół słychać było już z oddali. Z kąpieliska mógł skorzystać każdy, kto miał ochotę. Nie było tu biletów wstępu, ratowników ani regulaminu. To było niezwykłe miejsce  – dzięki młodzieńczej energii i pomysłowości stworzono dla siebie mały „raj na ziemi”.

Kąpielisko na Pisarzówce w Kozach. Foto Adolf Zuber, czerwiec 1967 r.
Pisarzówka pod mostem kolejowym, miejsce dawnego kąpieliska. Foto własne, sierpień 2025 r.
Kąpielisko na Pisarzówce w Kozach. Foto Adolf Zuber, czerwiec 1967 r.
Pisarzówka pod mostem kolejowym, miejsce dawnego kąpieliska. Foto własne, sierpień 2025 r.
Pisarzówka. Foto własne, sierpień 2025 r.

Dodaj komentarz